Image Ruszył tegoroczny konkurs „Bydgoszcz w kwiatach i zieleni”. Jego organizatorem nieprzerwanie od 1925 roku jest Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy. Konkurs trwa zatem już 83 lata. 

To dzięki niemu Bydgoszcz już przed wojną należała do najbardziej ukwieconych miast w Polsce. Także dziś dzięki społecznej inicjatywie przybywa skwerów, zieleńców, ładnych ogródków i balkonów.

 

Wszystkich, którym leży na sercu estetyka naszego miasta zapraszamy do udziału w konkursie. 

Poniżej regulamin konkursu i zasady zgłoszeń.

pobierz REGULAMIN KONKURSU 2008

 

Staraniem Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy ukazała się interesująca pozycja: „Jak mówili bydgoszczanie. Mały słownik gwary bydgoskiej” pióra prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, językoznawcy Andrzeja S. Dyszaka. 

Image  To pierwsza pozycja przybliżająca bogactwo gwary bydgoskiej, zatem zarówno określonych zwrotów jak i słownictwa. To dokument językowej tożsamości mieszkańców naszego miasta. Liczne przykłady zaczerpnięte z literatury i codziennego języka sprawiają, że książkę, mimo całego aparatu naukowego, czyta się lekko i przyjemnie.

 „Opracowanie ma wszelkie walory dzieła naukowego, ale przeznaczone głównie dla miłośników grodu nad Brdą, napisane zostało w sposób przystępny dla czytelnika o średnim wykształceniu (...) napisał prof. dr hab. Edward Breza, dr honoris causa UKW, jeden z recenzentów pracy. 

Książkę wzbogacają przepiękne unikatowe zdjęcia ilustrujące środowiska, w których rodziła się gwara bydgoska. Patrząc na nie łatwiej wyobrazić sobie ów przebogaty język. Całość starannie przygotowana do druku przez red. Mirosława Łukasika, z rzetelną korektą Ligii Podgórskiej została pięknie wydrukowana przez drukarnię „Abedik” z Bydgoszczy. 

Do nabycia w bydgoskich księgarniach i siedzibie TMMB przy ul. Jezuickiej 4. 

Zakup przez internet - przejdź na stronę księgarnii

Promocja książki z udziałem autora i wydawcy odbędzie się 7 maja 2008 roku (środa) o godz. 18.00 w Kawiarni Artystycznej „Węgliszek” w Bydgoszczy. Teksty czyta Eugeniusz Rzyski, muzyka – Jan Rubczak, prowadzenie całości Krystyna Berndt.

Pojawiła się nowa koncepcja zabudowy ul. Mostowej w miejscu dawnej „Kaskady”. Jest ona, delikatnie mówiąc, dziwna i nie przystaje w żaden sposób do rzeczywistości.

O ile cieszy nas powrót do historycznych rozwiązań urbanistycznych w tym miejscu, czyli odtworzenia ul. Jatki, pierzei ul. Mostowej i północnej pierzei Starego Rynku przy jednoczesnym zniknięciu szpetnej „Kaskady” z krajobrazu bydgoskiej Starówki, o tyle koncepcja nowej zabudowy zaproponowana przez bardzo zasłużoną dla Bydgoszczy pracownię architektoniczną Włodzimierza Muchy i Andrzeja Bulandy budzi wątpliwości i zastrzeżenia.

Bardzo kontrowersyjny wydaje się pomysł gwałtownego zwężenia ulicy Mostowej o 9 m. Zgadzamy się w pełni z poglądem wyrażonym przez architekta miejskiego, Pana Roberta Łuckę, że ważną zasadą urbanistyczną jest wprowadzanie przechodniów wąską ulicą na szerokie place czy rynki. Jednak dziwaczne wydaje się gwałtowne zwężenie ulicy tylko w południowym fragmencie jej biegu. Czy nie należało całej ulicy Mostowej, dopiero co przecież przebudowanej, nadać dawnej linii zabudowy i stworzyć zeń historyczną, wąską uliczkę? Gwałtowne zwężenie ulicy w proponowanej koncepcji wygląda jak pospieszne i nieudolne naprawianie wcześniej popełnionych błędów. Niestety, w efekcie powstanie kolejny błąd, którego naprawić już się nie da. Porównanie projektowanej „wieży" przy ul. Mostowej do włoskiej kampanili jest tyleż efektowne, co nietrafione. W tradycji włoskiej architektury kampanila to budowla z reguły wolno stojąca (czego przykładem jest choćby słynna krzywa wieża w Pizie), a nie wciśnięta w gęstą zabudowę.

Czy nie lepiej, wobec takich zastrzeżeń, w których nie jesteśmy odosobnieni, pozostawić ul. Mostową w obecnej szerokości, do której zresztą bydgoszczanie już się przyzwyczaili i całą energię skupić na stworzeniu świetnego projektu budynku zastępującego Kaskadę? 

Powered by JS Network Solutions