Rządowy projekt z dnia 15 września 2008

 Rządowy projekt poświęcony tworzeniu metropolii z dnia 15 września 2008

 15 września 2008 roku opublikowano rządowy projekt poświęcony tworzeniu obszarów metropolitalnych i zespołów metropolitalnych w Polsce. Określa on  kryteria, jakim powinny odpowiadać  miasta stanowiące siedziby władz metropolii. Bydgoszcz spełnia je w całości.

 Analizując projekt nietrudno nie zauważyć zagrożenia, jakie mogą  wynikać dla Bydgoszczy w sytuacji  tworzenia metropolii tzw. dwumiastowej. Dlatego pod projektem zamieszczamy nasze uwagi.

 

projekt do pobrania w formacie pdf

 

 

 

  Wątpliwości wokół projektu

I.
W ostatnich dniach Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rozwoju miast i obszarach metropolitalnych. TMMB zwraca uwagę, że szereg zapisów tego projektu w praktyce może prowadzić od osłabienia pozycji miasta Bydgoszczy w powstającej metropolii.

Rodzi się pytanie: skoro znacznie mniejsze miasta takie jak Lublin, Białystok czy  Rzeszów są w stanie samodzielnie tworzyć metropolię, to dlaczego nie Bydgoszcz? Przecież tylko stanowiąc ośrodek metropolitarny możemy właściwie zadbać o interesy mieszkańców i rozwój miasta. A posiadamy do tego doskonałe warunki, jesteśmy siedzibą Ośrodka NATO, Międzynarodowego Portu Lotniczego, znajdują się tu jedyne w regionie uczelnie: techniczna, medyczna i artystyczna. Mamy najwięcej studentów i pracowników naukowych. Bydgoszcz razem z powiatem wytwarza ponad połowę faktycznego przychodu regionu. Cały czas Bydgoszcz jest większa niż dwa pozostałe miasta regionu razem wzięte.  Nikt nas nie pyta, nie urządza referendum, by się dowiedzieć, czy wyrażamy zgodę na proponowane rozwiązania. Dlaczego kolejny raz bydgoszczanie mają się zgadzać na ograniczanie rozwoju swego miasta?

Wiele wątpliwości budzą założenia projektu obszaru metropolitarnego.  W podobnych strukturach zawsze jest ośrodek wiodący, z instytucjami wyznaczającymi jego dalszy rozwój. Jest nim największe miasto. Wystarczy odwołać się choćby do najbliższego nam Trójmiasta. Trudno sobie wyobrazić, by w przypadku proponowanej metropolii bydgosko-toruńskiej, miało być inaczej. 

Tymczasem zrodził się pomysł rotacyjnej stolicy metropolii bydgosko-toruńskiej. Dziwny i irracjonalny do tego stopnia, że skłania do refleksji nad celowością jej tworzenia. Realizacja spowodowałaby konieczność corocznych, a całkowicie zbędnych wydatków na przeprowadzki. 

Wydaje się, że jest to kolejny krok zmierzający do degradacji Bydgoszczy. Dodatkowo drastyczne okrojenie kompetencji wojewody powoduje, że nasze miasto stopniowo traci swój status znaczącego ośrodka administracyjnego na mapie Polski. Odbywa się to ze szkodą dla bogatych tradycji naszego grodu i jego współczesności. Bydgoszcz może być ośrodkiem metropolitarnym bez powoływania nowych tworów, gdzie jej rola i znaczenie będą pomniejszane. Okazać się może, że nasze miasto zostanie pozbawione instytucji dysponujących realną władzą w regionie. W perspektywie oznaczać to może pomijanie interesów Bydgoszczy przy podejmowaniu ważnych, strategicznych decyzji.

 

I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście dni temu niektórzy posłowie pochodzący spoza Bydgoszczy typowali nasze miasto na główny ośrodek aglomeracji. Stawia to pod znakiem zapytania szczerość i wiarygodność takich deklaracji.     

 

 

II.

Warto bliżej przeanalizować zapisy projektu ustawy, a wielu miejscach brzmią one bardzo niepokojąco.

 

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że przepisy proponowanej ustawy nie naruszają uprawnień samorządu województwa do kształtowania strategii rozwoju województwa (art. 5 ust. 5). Ustawa zakłada, że obszar metropolitalny nie stanowi jednostki zasadniczego podziału terytorialnego kraju – natomiast w praktyce administracyjnej jego znaczenie będzie ogromne.

 

Sprawami metropolii zarządzać będzie zespół metropolitalny, który ma być wyposażony  w bardzo szeroki zakres działania (art. 14). Dodatkowo będzie on podejmować inne zadania i działania na rzecz jednostek samorządu lokalnego położonych na obszarze metropolitalnym, pod warunkiem, że postanowi tak zgromadzenie zespołu.

 

Ustawa wyraźnie ustanawia nadrzędność planów metropolitalnych nad miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. W praktyce, osoby spoza Bydgoszczy, które znajdą się w organach metropolii będą mogły decydować o wewnętrznych sprawach naszego miasta.

 

Bardzo niebezpieczne z punktu widzenia Bydgoszczy jest uprawnienie koordynacyjne zespołu z art. 16 ust. 2 pkt. 3 ustawy, zgodnie z którym, obejmuje ono rozpatrywanie spraw spornych między nalizamiw samorządu lokalnego i wydawanie w tym nalizam nalizamiwie wiążących strony sporu. W sytuacji pojawienia jakiegokolwiek sporu z innym miastem regionu, Bydgoszcz będzie musiała bezwzględnie podporządkować się rozstrzygnięciu, które wyda w takiej sytuacji zespół metropolitalny.

 

W art. 18 ust. 1 wprowadzono zasadę pierwszeństwa ustawy metropolitalnej w wypadku kolizji z innymi ustawami dotyczącymi samorządu województwa.

 

Wystąpienie z granic obszaru metropolitalnego będzie maksymalnie utrudnione, a w praktyce zupełnie wykluczone. Możliwe będzie tylko na podstawie uchwały zgromadzenia zespołu lub w trybie rozporządzenia Rady nalizami. Decyzja taka musi zostać poprzedzone nalizami określenia przyczyn zaistniałej sytuacji. Oczywiście decyzja zgromadzenia nie musi być pozytywna. Może się nawet okazać, że na skutek określonego układu głosów Bydgoszcz będzie musiała finansować metropolię, a jednocześnie nie będzie mogła z niej wystąpić. Będzie to więc pewnego rodzaju przymus.

 

 

III.

Zgodnie z art. 24 ust. 1 organami zespołu będą:

<!--[if !supportLists]-->1)    <!--[endif]-->zgromadzenie zespołu – jako organ stanowiący i kontrolny

<!--[if !supportLists]-->2)    <!--[endif]-->kolegium wykonawcze zespołu – jako organ wykonawczy

 

Ustawa mówi o tym, że prace zespołu i jego organów zapewnia biuro zespołu. Ma ono stanowić w założeniu zalążek Urzędu Metropolitalnego. Oczywiście ustawa nie mówi gdzie będzie ono umieszczone, oraz czy będzie to lokalizacja trwała. Otwiera to znowu furtkę do pozbawienia Bydgoszczy tej instytucji, a w konsekwencji osłabienia miasta.

 

Uchwały zgromadzenia będą wiążące dla jednostek samorządu terytorialnego wchodzących w skład zespołu. Bardzo istotny będzie zatem system obliczania głosów i tutaj właśnie kryje się bardzo poważne niebezpieczeństwo dla Bydgoszczy.

 

Wszyscy są przekonani, że z uwagi na wielkość Bydgoszcz zawsze będzie mieć głos decydujący,  a jest to nieprawda !!!

 

Art. 26 ust. 3 stanowi, że „uchwały zgromadzenia zespołu są podejmowane podwójną bezwzględną większością, chyba że ustawa lub statut stanowi inaczej.” Przez podwójną bezwzględną większość rozumie się, większość jednostek samorządu lokalnego reprezentujących większość ludności zamieszkałej na terenie obszaru metropolitalnego.

 

Art. 26 ust. 5 stanowi, że „statut może przewidywać, że w sprawach personalnych i organizacyjnych zespołu uchwały zgromadzenia podejmuje jedynie większością jednostek samorządu lokalnego, bez uwzględniania liczby ludności.”

 

Kluczowym dokumentem dla określenia pozycji naszego miasta, będzie zatem statut, którego treści nie znamy.

 

Kolejne niepokojące z punktu widzenia interesów Bydgoszczy wprowadza art. 28 ust. 3. Stanowi on, że przewodniczącym kolegium wykonawczego jest prezydent największego miasta zespołu, jednakże statut może przewidywać rotacyjne obejmowanie funkcji przewodniczącego. Prawdopodobnie specjalnie dla regionu kujawsko-pomorskiego wprowadzono też zapis, że „zasadę rotacji można także stosować w przypadku, gdy na obszarze metropolitalnym występują dwa lub więcej miast o znaczeniu centralnym”. Bez komentarza.

 

Ustawa przewiduje bardzo skuteczny system dyscyplinowania jednostek samorządu terytorialnego. Otóż wg. art. 29 w razie stwierdzenia, że jednostka samorządu lokalnego wchodząca w skład zespołu nie przestrzega uchwał zgromadzenia, kolegium wykonawcze może wnioskować do wojewody o stwierdzenie nieważności aktu organu gminy lub powiatu albo zastosowanie innych środków nadzorczych. Dodatkowo do egzekucji składek mają zastosowanie przepisy o zobowiązaniach podatkowych.

 

Oczywiście miasto Bydgoszcz z uwagi na najwyższe dochody będzie płacić najwyższą składkę, a przy określonej treści statutu, oraz układzie sił politycznych utraci jakąkolwiek kontrolę nad metropolią, w tym nawet prawo weta.

 

 

IV.

Ustawa w art. 35 przewiduje powołanie stałej komisji metropolitalnej. Ma ona zapewniać spójność i koordynację działań metropolii oraz samorządu województwa. W skład komisji wchodzą wspólnie. przedstawiciele samorządu województwa oraz zespołu.

 

Komisja sama będzie ustala szczegółowy regulamin swoich prac. Ustalenia komisji uważa się za przyjęte, jeżeli zostały podjęte bez sprzeciwu żadnej ze stron. Takie ustalenia stanowić będą rekomendację dla zarządu województwa oraz dyrekcji zespołu, przy przygotowywaniu projektów uchwał właściwych ciał stanowiących.

 

W praktyce, komisja będzie mieć kluczowe znaczenie dla nadania kierunków rozwoju metropolii. Brak przewagi bydgoszczan we władzach województwa, w połączeniu z utratą wpływu na proces decyzyjny w stałej komisji metropolitalnej oraz organach zespołu metropolii, oznaczać będzie zupełny utratę wpływu na treść podejmowanych decyzji. Będziemy natomiast zobowiązani do wykonywania wszelkich uchwał, jak również finansowania metropolii.

 

Rozdział 6 projektu ustawy przewiduje wprowadzenie przepisów szczególnych dla poszczególnych obszarów metropolitalnych – można tu dopisać jeszcze szczegółowe rozwiązania dotyczące kujawsko – pomorskiego, które mogą jeszcze pogarszać sytuację Bydgoszczy. Warto zadbać, aby w tym rozdziale znalazły się zapisy gwarantujące silną pozycję naszego miasta.

 

 

V.

Jak widać, projektowane przepisy nie są na tyle precyzyjne, aby zabezpieczyć interesy Bydgoszczy. Przy odpowiednim brzmieniu statutu może się okazać, że Bydgoszcz zostanie pozbawiona nie tylko decydującego prawa głosu, ale nawet prawa weta. Jednocześnie będzie zmuszona do finansowania związku metropolitalnego, natomiast wystąpienie z niego będzie maksymalnie utrudnione.

 

Towarzystwo zwraca uwagę, na konieczność wypracowania takich rozwiązań ustawowych, które zagwarantują na ochronę i wzmocnienie statusu administracyjnego Bydgoszczy, który obecnie – zdaniem wielu specjalistów – jest zagrożony.

 

Uważamy, że dla właściwego zabezpieczenia interesów Bydgoszczy konieczne jest:

 

<!--[if !supportLists]-->1)    <!--[endif]-->ustawowe zagwarantowanie parytetu liczby ludności przy określaniu sposobu podejmowania wszelkich decyzji w organie zarządzającym metropolią, zwłaszcza w sprawach personalnych i organizacyjnych,

 

<!--[if !supportLists]-->2)    <!--[endif]-->ustawowe zagwarantowanie, że zawsze przewodniczącym kolegium wykonawczego będzie prezydent największego miasta tj. Bydgoszczy,

 

<!--[if !supportLists]-->3)    <!--[endif]-->trwałe umieszczenie siedziby biura zespołu metropolitalnego (Urzędu Metropolitalnego) na stałe w Bydgoszczy,

 

<!--[if !supportLists]-->4)    <!--[endif]-->trwałe umieszczenie siedziby stałej komisji metropolitalnej w Bydgoszczy,

 

<!--[if !supportLists]-->5)    <!--[endif]-->umieszczenie części Urzędu Marszałkowskiego w Bydgoszczy (chodzi o pozostawienie w Bydgoszczy części administracji przenoszonej z gestii wojewody pod nadzór marszałka województwa).

 

TMMB apeluje do parlamentarzystów, samorządowców i polityków o podjęcie skutecznych działań mających na celu ochronę i wzmocnienie statusu administracyjnego Bydgoszczy oraz zajęcie bardzo zdecydowanego stanowiska w tej sprawie.

 

Powered by JS Network Solutions